2009-08-12
Kung Fu ...
HHHmm. Co bym mogła napisać ? Większość już napisałam w poprzednim wpisie. Jak to się zaczęło ? Skąd zainteresowanie sztukami walki ? Oj, sama bym chciała znać odpowiedź na to pytanie :P wszystko jest ze sobą powiązane. Początkowo stopniowe zainteresowanie Chinami. Miałam się zapisać na karate, bo byłam przekonana, że to jest właśnie chińska sztuka walki, dopóki w drodze do szkoły nie zauważyłam ogłoszenia o naborze chętnych osób na treningi Kung Fu. Chciałam sprawdzić co to jest. Okazało się, że to właśnie jest to, czego szukałam wraz z siostrą. Nie mogłyśmy się doczekać pierwszego treningu. To się stało moją ogromną pasją, z każdym uderzeniem, kopnięciem, formą, dawałam z siebie ile tylko mogłam. Nie poddałam się, mimo kilku małych kryzysów. Myślałam, że nie podołam, że to za trudne, nikt tak się nie męczy jak ja, ale w głębi duszy wiedziałam, że w końcu coś osiągnę, że to mi się przyda w życiu. Teraz wiem, że nie zamieniłabym tego na nic innego. Kung Fu to nie tylko walka, to osiągnięcie czegoś dzięki włożeniu w to wiele pracy i wysiłku. To sposób na życie. Mój sposób :)
Japonia ? Chyba nic nie muszę dodawać do poprzedniego wpisu. To jest kraj, który pokochałam "od pierwszego wejrzenia" :p chciałabym w przyszłości, jeśli będzie taka możliwość, tam studiować. Ale jak na razie mam nadzieję, że uda się z wymianą uczniów :)
pozdrawiam.
2009-08-12
Shaolin i Japonia
Shaolin monk :)
Shaolin i Tai Chi, czyli chińskie sztuki walki - moja pasja. Mimo, że właśnie wywodzą się z Chin, którymi także się interesuję, większą uwagę zwróciła mi na siebie Japonia. Wspaniały kraj, tradycja i kultura
.
Sztuki walki trenuję już spory czas. Mimo, że jestem dziewczyną nie poddaję się (co u większości wywołuje zdziwienie). Trenuję mimo zmęczenia, gdy jest trudno i coś nie wychodzi. Na treningach nawet się zakładano kto szybciej zrezygnuje - my (ja i moja siostra) czy chłopaki. Okazało się, że z ok. 20 zostało ich chyba 6 a my nadal się nie poddałyśmy :) to jest coś, co sprawia mi ogromną radość. Bez tego czułabym się, jakby zabrano mi pewną część własnej osobowości. Mogę wyładować swoje nerwy, albo na Tai Chi - uspokoić się. W przyszłym roku szykują się zawody, w których weźmiemy udział. Chciałabym realizować tą pasję nadal.
Drugie zainteresowanie - Japonia. Jak już wspomniałam, uwielbiam ten kraj. Uczę się japońskiego sama, przez internet. Jest ciężko, bo w okolicy nie ma żadnego kursu ani osoby, która chociaż w pewnym stopniu zna ten język. Staram się jak mogę. Dlatego w przyszłym roku mam zamiar spróbować szczęścia w wymianie uczniów liceum z Japonią. Podejdę do testu z japońskiego, który będzie mnie czekał. Zostało tylko kilka miesięcy, abym mogła, jak na swoje możliwości, jak najlepiej nauczyć się tego języka. Zainteresowałam się także japońską sztuką ninja. Pewnie każdy słyszał o 'niewidzialnym człowieku' :) szkoda, że już nie ma prawdziwych shinobi, ostatni zmarł kilka dekad temu. Posiadam shurikeny ninja i uczę się tak jak oni rzucać dobrze do celu :p
Będzie cięzko, ale nie poddam się, ponieważ chcę realizować swoje marzenia. Pozdrawiam i do usłyszenia :)